kiedy mnie na stypendium wypuszczą?

Temat przeniesiony do archwium.
witajcie:)

wsrod maturalnego gaszczu chyba sie nie przebije, ale sprobuje:)
pytanko nastepujace: jesli jakims cudem dostane sie na filo hiszp, to po ilu latach warto zaczac sie ogladac za stypendium (erasmus), czy po pierwszym roku mam jakiekolwiek szanse wyjechac? czy znacie ludzi, ktorym sie udalo?

i druga kwestia: chodzi o II j. romanski - mysle o specjalizacji translatorskiej, wiec chyba warto byloby sie opowiedziec za galisyjskim badz katalonskim, prawda? co radzicie - czy te jezyki przydadza sie tlumaczowi (pyt. troszku retoryczne:) ). problem w tym, ze bardzo chcialabym sie uczyc portugalskiego... czy jest mozliwosc nauki dwoch j. romanskich poza hiszp. w tym normalnym trybie studiow dziennych?

pzdr i z gory dziekuje za odpowiedzi i sugestie:)
ej no ludzie...jak Was prosze :D
Wszystko zalezy od uczelni. Generalnie na filologiach o stypendium starasz sie bedac na 2 roku, zeby moc wyjechac na 3.... Warto pojechac przd licencjatem lub zbierajac materialy do mgr.

Jezyki... zalezy od programu uczelni. Zazwyczaj drugi romanski to portugalski, francuski lub wloski do wyboru.
Zajrzyj tu i poczytaj:
http://www.socrates.org.pl/socrates2/index1.php?dzial=4&node=14&doc=1000017

Generalnie na stypendium można wyjechac będąc na 3 roku (czyli papiery składasz na drugim, do końca kwietnia). Jest możliwy wyjazd wcześniej, jeśli jest to twój drugi kierunek. Ogólnie chodzi o to, że młodsi studenci nie radzą sobie potem z ewentualnym nadrobieniem materiału i zaliczeniem egzaminów. Jeżeli będzie mało chętnych i będziesz mieć dobre wyniki w nauce to mogą Cię wypuścić wcześniej, ale jest to w pewnym sensie naciąganie regulaminu Socratesa. Jak oni sobie z tym radzą - nie wnikam.
Najlepiej popytaj w biurze spraw zagranicznych na swojej uczelni. Z tego co widzę oni chcą, żeby studenci wyjeżdżali, bo są na to pieniądze z Ministerstwa. A więc jeśli nie będzie za dużo chętnych to warto powalczyc juz na drugim roku.
Pozdrawiam i życze powodzenia.
dziekuje za odzew:)
zaczynam od pazdziernika UJ, ale jako II kierunek.. rzeczywiscie chyba lepiej zaczac sie strarac normalnie na II roku.

nadal podtrzymuje pytanie o jezyki:)

i jeszcze kilka pytan odnosnie stypendium - to do ludzi z UJ, ktorzy sie dostali na erasmusa - trzeba byc studentem troche genialnym, bardzo genialnym czy genialnie genialnym, zeby wyjechac?:D powiedzcie jakie srednie, jaka znajomosc jezyka...etc... i orientacyjnie ile ludzi wyjezdza z UJ? czy mozna jechac tylko na 3 miesiace?
a czy można wyjechać na piątym roku, kiedy ten piąty to tak naprewdę drugi policencjacki?
Temat przeniesiony do archwium.

 »

Życie, praca, nauka