Hehe, może masz rację.
Studiuję filologię hiszpańską, więc ten język już w miarę znam.
Waham się, bo o włoskim myślałam w kontekście podjęcia drugiego kierunku,
właśnie italianistyki.
Chyba jednak zdecyduję się tylko na lektorat. Póki co.
Żeby, jak mówisz, sprawdzić, czy się da i czy mi to idzie. A potem... się zobaczy.
Już Was nie męczę ;) Dzięki :*