Hiszpanie

Temat przeniesiony do archwium
1-30 z 37
poprzednia |
CZy ktoś kto był w Hiszpanii mogłby mi napisać jacy sątam ludzie. czy Hiszpanie są naprawde bardzooo przystojni. w ogóle jak tam się zyje?
dzięki.
są przystojni jak cholera!!!!!!!!!!!!!!!!!!
przepraszam za to wyrazenie, ale doprawdy, ja na ich widok padam (co juz pewnie prawie kazdy na tym forum wie :D)
mUcHoS bEsOs
Może i sa przystojni ale kobiety tak naprawde to traktuja strasznie. Uważają że one są tylko do roboty i spełniania ich zachcianek.A młodzi Hiszpanie szukaja sobie dziewczyn tylko do łóżka, żadnych poważniejszych związków, byle "więcej zaliczyć". Dziewczyna nie ma prawa głosu, ma byc tak jak chce chłopak, a juz odpada u nich taka która by sobie z nich zażartowała. Nie znosza też jak dziewczyna udaje niedostępną, chcą mieć wszystko od razu.
skąd ta wiedza i skąd ta pewnosc? i na marginesie - nie uogólniajmy....
Bez przesady.Są dumni, to tak. To dobrze.A traktują Cię tak, jak im pozwolisz.Jak się szanujesz to inni też Cię sznują.
NO WLASNIE =)
Mieszkam w Hiszpanii i naprawde zdumiewa mnie ten zachwyt Hiszpanami. Nie mozna przeciez tak uogolniac,ze wszyscy sa przystojni,bo to przesada.Poza tym to kwestia gustu i nie podlega dyskusji...Sami Hiszpanie b.czesto oceniaja siebie jako"tipicos machos a los que les gustan mucho las mujeres guapas".Ludzie sa naprawde przerozni,zalezy na kogo trafisz.Ogolnie zyje sie dobrze,ale przyjazd tutaj dobrych kilka lat temu pozwolil mi inaczej spojrzec na Polske,docenic jej uroki i samych ludzi... i choc nie zaluje,ze tu przyjechalam zamierzam na stale osiasc w kraju.Saludos
nick bardzo adekwatny do wypowiedzi =). oczywiście muszę się z Tobą zgodzić - nie ma nic gorszego niz stereotyp (jeśli wszyscy by uogólniali, to kim ja jestem????? pijakiem i złodziejem???? o mamo.....). o gustach się nie dyskutuje :). dla mnie oni są piękni, a robią sie jeszzce piękniejsi przez swoje poczucie humoru, optymizm, etc. tak to już bywa =).
albacete chciałam w tym przypadku stanac w obronie Hiszpanow i zupełnie nie zgadzam sie a Twoja opinia.W kazdym kraju sa faceci dobrzy i zli ,tak samo jest w Hiszpani.Ja mieszkałam tam kilka miesiecy i nie miałam przykrego doswaidczenia.Masz racje,ze zdarzaj sie tacy co traktuja kobiety jak słuzbe,ale tu w Polsce jest identycznie,
Ja pracujac tam poznałam facetow ktorzy sa Hiszpanami i powiem szeczerze ,ze takich tylko ze swieca szukac.Strasznie mi pomogli i mam dla nich wielka wdziacznosc.Moja przyjaciołka własnie w jednym sie zakochała i juz za 2 miesiace wychodzi za maz.Naprawde poznała cudownego faceta,ktory poszedłby za nia w ogien i wcale nie jest jego słuzaca..
Hej, Loza. no to masz drugi nick o podobnym wydzwieku i podobny punkt widzenia: nie ma sie co tak podniecac tymi hiszpanami. to fakt, ze obcokrajowcy mowia o nas "zlodzieje i pijacy". roznica jednak polega na tym, ze my, generalnie, za takich sie nie uwazamy. a jesli hiszpanie mowia sami o sobie"machos", cos w tym jest... Jest to kultura zupelnie rozna od naszej, mimo ze tez europejska. ale skoro tak bezkrytycznie do tego podchodzisz...
moment....to było do mnie?
Byłam przez 3 miesiące w Hiszpanii, mam bardzo miłe wspomnienia. Hiszpanie (Katalończycy, z nimi miałam głównie do czynienia) byli bardzo sympatycznii, nie spotkałam się z żadną przykrością z ich strony. Poczułam się zaskoczona, gdy przed odjazdem dostałam od sąsiadów drobny prezent, i nie tylko od nich. Bardzo podoba mi się u Hiszpanów pogoda ducha, optymizm i ten ich uśmiech. Są tacy pogodni, Polacy mogliby się dużo od nich nauczyć, choc biore tez pod uwagę względy ekonomiczne. Co do wyglądu, to faktycznie maja cos w sobie, ale decyduje gust :), osobiście poznałam kilku przystojniaków. Nie miałam lepszych wakacji niż te w Hiszpanii. Gorąco polecam...
coz....ja mam zupelnie inne doswiadczenia ;)
hehehe to chyba odwrotnie z tym jest ,to baby traktuja tak facetow.
mieszkam 2, 5 roku na majorce. co mysle o hiszpanach?? lubie ich , ale na pewno jest kolosalan roznica miedzy majorkincami a np. andaluzyjczykami.
co kolesi to na pewno lepiej sie ubieraja niz w polsce.jest mnostwo przystojnych, ale tez sa okropni. jak wszedzie. oczywiscie,ze niezle sciemniaja, ale to jest uroda takiego wieku. majac 21 lat nie szukasz milosci swojego zycia ( przynajmniej nie tutaj). oczywiscie jak ja spotkasz to bardzo fajnie, ale jak nie to trzeba zyc i jakby to ujac disfrutar, divertirse.
ludzie sa otwarci usmiechnieci, pomocni.
"ale na pewno jest kolosalan roznica miedzy majorkincami a np. andaluzyjczykami"
ciekawi mnie jaka i na czyją korzyść =)
moim zdaniem oczywiscie na andaluzyjczykow. majorkincy sa ogolnie dosc zamknieci w sobie. szczegolnie ci z wiosek. chociaz znam mnostwo cudownych majorkincow, dlatego tez nie mozna sluchac sie az tak stereotypow.
a ja pozanalam wiele hiszpanek i sa brzydkie jak noc
Hiszpanie sa i przystojni i tez nie lecz w tym kraju jest wielu ładnych ludzi z całego swiata.np latynosi bedac w Hiszpanii czasem bedziesz w otoczeniu samych latynosów jes ich tam bardzo wielu.Zycie tam jest łatwiejsze ale pracuje sie bardzo wiele zarabiasz od 700 euro w góre ja osobiscie jako barman zarabiam 1500 euro dla przykładu.ale pracuje od poniedziałku do niedzieli.Ceny sda prawie takie same jak i u nas za jednym wyjatkiem-mieszkania wynajem nie kosztuje nie mniej niz 300 euro ale za ta cene sa tylko bardzo zaniedbane mieszkania.Polecam ten kraj do zycia bo ludzie sa tam inni.
no wlasnie popieram twoje slowa ja juz tu od 6 lat jestem i tez na poczatku bylam uroczona hiszpania ze swiata poza nia nie widzialam .wyobrazalam sobie przystojnych hiszpanow...a tu dlugie glowy a pozatym wogole niema takich typowych hiszpanow jak to na filmach sie widzialo .duzo jest bladynow i wogole obciachowcow i oprocz tego codziennie laza w dresach -no moze to i wygoda ale bez przesady.i wiesz ja tez wracam na stale do pl bo dopiero teraz wiem co zostawilam w ojczyznie .dlamnie na serio lepsza jest polska i mowie to bo jestem juz tu te pare lat i niestety zawiodlam sie na moich marzeniach:( pozdrawiam
wiesz co nie wiesz nic. tak jak nie wszyscy polacy sa dresiazami z lysa glowa tak samo nie wszyscy hiszpanie sa tacy sami. ale u polakow jest taki maly problem z osobowoscia nie lubia jak im ktos inny do stada wchodzi i tyle.
ja jestem szczesliwa i ciesze sie ze moj mezczyzna ma charrakterek a nie jest pod pantoflem jak moi byli polscy faceci.
>to fakt, ze obcokrajowcy mowia o nas "zlodzieje i pijacy". roznica jednak >polega na tym, ze my, generalnie, za takich sie nie uwazamy.

no tak, ta polska duma, która nie pozwala nigdy przyznać się do błędu...
Wypraszam sobie, nie jestem ani złodziejem, ani pijakiem. Wśród moich znajomych też jakoś się doliczyć nie mogę ani jednego....
Żaden obcokrajowiec też nigdy mnie tak nie nazwał. Przeciwnie, usłyszałam wiele słów uznania dla naszej solidności w pracy, życzliwości i ogólnej wiedzy o otaczającym świecie (między inymi).
Dziwne.... Może po prostu zadajemy się z innymi ludźmi...
cudnie. zauważyłam jak Polacy łatwo wpadają w złość i irytację, gdy ktoś powie o nich pijacy, złodzieje, lenie itd. i z jak równą lekkością wyrażają sądy na temat innych narodów (chociażby o Hiszpanach tutaj i o Włochach na forum włoskim.) polska mentalność? ....
"cudnie. zauważyłam jak Polacy łatwo wpadają w złość i irytację, gdy ktoś powie o nich pijacy, złodzieje, lenie itd"
Od dziś obiecuję dziękować za komplement :)
A najlepiej zacznę chlać i kraść, żeby nie psuć nam wyrobionej opinii :D
Najciekawsze jest to, że sami Polacy właśnie taką opinię sobie wyrabiają. Jedni - faktycznie pijąc i oszukując, a inni potwierdzając to słowami "no tak, ta polska duma, która nie pozwala nigdy przyznać się do błędu..."
a jaki obraz Polski tworzą Polacy, którzy są krytyczni?
jestem krytyczna wobec wielu aspektów polskości, ale nie wynika to z żadnej przekory, złośliwości, ale z wewnętrznych przekonań. i nawet jeśli moja opinia, niezgoda na tradycyjny obraz Polski, sprzeciw wobec martyrologicznej historii, wiary Polaków, "wojenki i szabelki", skłonności do kombinowania burzy idealny obraz naszego kraju, to niewiele mnie to obchodzi, ponieważ ja jestem przede wszystkim człowiekiem, a nie częścią jakiegokolwiek narodu. człowiekiem, którzy obserwuje rzeczywistość wokół (do tego dodam, że różne środowiska, nie tylko inteligencję, elitę, ale też tych zwykłych przeciętnych ludzi, których jest jednak najwięcej.), którego ta rzeczywistość jakoś dotyka, odbija się na jego życia. no i na jej podstawie formuje wnioski, przemyślenia.

i nie lubię kiedy ktoś sprzedziwszy wakacje w Hiszpanii uważa się za wielkiego znawcę mentalności hiszpańskiej i głosi autorytatne stwierdzenia o tym, że Hiszpanie to źle traktują kobiety. na przykład.
Naprawę w pełni popieram Twoją wypowiedż-zu. Ja również nie czuję się częścią jakiejś narodowości, a już napewno nie polskiej. Moim domem jest cały świat. Równie dobrze mogę mieszkać w Australii jak i w Afryce. Nie czuję żadnego przywiązania do ziemi. Przede wszystkim Hiszpanów uważam za bardzo miłych, a Hiszpania jest najpiękniejszym krajem w Europie.
Zacznijmy od tego, żeby nie generalizować. Określenie, że "Polacy są tacy" - w założeniu "wszyscy" to jakaś paranoja. Każdy człowiek jest inny.
A stereotypy dotyczące całego narodu jak były tak będą. I chyba jednak byłoby lepiej, gdybyśmy potwierdzali jednak te pozytywne opinie.
Bardzo romantyczne podejście do życia...Moim domem jest cały świat...
Jednak czuć a być to dwie różne rzeczy.Chyba jendak nie wydają paszportów z miejscem zamieszkania: Cały świat...
Temat przeniesiony do archwium
1-30 z 37
poprzednia |

« 

Szkoły językowe