hiszpański w Hiszpanii 2010

Temat przeniesiony do archwium
1-30 z 87
poprzednia |
Hej:D
Chcialabym sie wybrac w czasie przyszłych wakacji(2010r) do szkoły językowej w Hiszpanii. Czy ktos sie tez moze wybiera? Wiadomo, ze razem razniej:)Możecie polecic jakąś szkołę w Hiszpanii i napisac ile mniej wiecej trzeba wydac na taki kurs? Dziękuje za odpowiedzi:D
pozdrawiam
Witaj.
Ja również zamierzam sie wybrać na kurs językowy, do Barcelony. Po hiszpańsku znam dosłownie 3 słowa, ale chcę się nauczyć, ponieważ mam w planach studia na wydziale iberystyki.
Prawdopodobnie pojadę z biura podrózy Lingwista, na trzy tygodnie. Moja koleżanka była z tego biura na wycieczce w Londynie i sobie chwali. A wiadomo, ze lepiej jechać ze sprawdzonym, biurem.
Pozdrawiam.
Zapomniałam dodać. Trzytygodniowy pobyt kosztuje około 5500 zł. Wydaje mi sie, ze nie ma sensu jechac na krócej, jeżeli naprawdę chce sie nauczyć jezyka.
Hej wam :)

Też się wybieram na przyszłe wakacje :)
Czy pojadę tam na 100% - jeszcze nie wiem.Wszystko okaże sie dopiero w marcu.

a jaka cześć Hiszpanii Ciebie interesuje najbardziej ? :)
Hej,
w sumie to sie nie zastanawialam jeszce tak dokladnie nad konkretna miejscowoscia w Hiszpanii. Nie za bardzo chcialabym jechac do Barcelony(chociaz to naprawde przepiekne miasto), bo tam na ulicy slyszy sie kataloński, a nie kastylijski język. Sama dopiero od pazdziernika zaczelam sie uczyc hiszpanskiego, wiec jak będę jechać do szkoly to na poziom A2 najprawdopodobniej. A Ty o ktorym rejonie Hiszpanii myslisz?
Aha jeszcze nie napisalam, ze tez wlasnie chcialabym sie wybrac na 3-4 tygodnie :)
Ja wybieram się do Walencji na 2 miesiące (sierpień, wrzesień) i 1 miesiąc chciałbym poświecić na naukę hiszpańskiego w jakieś szkole. Interesuje mnie tylko Walencja;D Jest ktoś chętny?
Właśnie Mnie chodziłoby o Barcelone,ale ze względu na ten kataloński to nie uśmiecha mi się tam wybierać, bo nie jest to ten język, którego sie uczę..(choć u mnie chwalą to miasto-niestety z punktu widzenia podróżnych co dla mnie nie jest cenną radą)
W 2giej kolejności biorę pod uwagę te miasta w rejonie właśnie CENTRUM Kastylia-La Mancha - ale sam Madryt mnie przeraża.. nasłuchałam sie od kuzyna trochę jak odwiedził PL i mój entuzjazm co do tego miasta spadł.

A pewnie gdzie się nie ruszysz w inny rejon to słychać dialekty ;/

Nie byłam w Hiszpani więc tylko przypuszczam :)
Moze byc Walencja :) jestem za. A masz juz jakas szkole jezykowa na oku ?
Barcelona jest stolica Katalonii. Katalończycy maja swoj wlasny jezyk- połączenie hiszpanskiego z francuskim, dlatego sadze, ze latwiej bedzie sie nauczyc hiszpanskiego w innych rejonach Hiszpanii.
Do Madrytu tez niekoniecznie bym chciala jechac, ale mozna sie zastanowic np. nad Walencja
Na razie interesowałem się szkoła Enforex, ale może znajdzie się jakaś tańsza, bo niestety w niej płaci się także za renomę.
A nie myslales moze o Salamance? Tam podobno mowia najpoprawniejszym hiszpanskim:) i ceny tez nie są chyba az takie straszne. Ktoś na forum polecał tą stronę http://www.spanish-training.org/html/2009_a.html
Zależy mi najbardziej na Walencji bowiem mam tam znajomych więc i z mieszkaniem nie byłoby problemu, więc nastawiłem się już na Walencje:)
tak, tak, tak, wiem, dlatego powiedziałam, że mi się tam nie uśmiecha.
Znajomi z którymi miałabym jechać póki co chcą do Madrytu. Eh.. no nie wiem gdzie wyląduje.. szczerze wam powiem.

a Walencja.. byłeś tam już? żebyś mógł co nie co powiedzieć o tym mieście (rejonie)?
Nie byłem tam jeszcze, ale z opowiadań znajomych warto tam się wybrać, miasto tętni życiem, niesamowite krajobrazy, antyki, i w sumie do Barcelony czy Malagi niedaleko, więc można by się wybrać na jednodniowa wycieczkę.
ja byłam i mi się strasznie podobało :)
super dla tych, co lubią większe miasta no i plaża, morze:)
naprawdę miło wspominam :)
taaa.. cała Hiszpania we wszystkich stron świata wygląda niesamowicie.
Ale patrzę pod kątem życia codziennego, obowiązków, kominukacji, ect. niżeli zwiedzania. Po prosru nie kieruję się dziedzictwem narodowym :)dla mnie pewnie i tak każde nowe miejsce w Hiszpani będzie "wow".. więc to zostawiam losowi co mi ujawni.

Obym tam tylko wyjechała, nie :):):)
Haha i tu się z tobą zgadzam:) Cala Hiszpania jest piękna, gdziekolwiek by sie nie pojechalo i tak zawsze znajda sie ciekawe miejsca do zwiedzania. Najwazniejsze, żeby udało sie tam pojechac i podszkolic w języku:)
Purplezed a co sie nasuchalas o Madrycie??? Madryt jest wspanialym miastem i jak chcesz cos zwiedziec to masz blisko Toledo, Segovia a nawet oplaca sie zobaczyc mniej popularne miejscowoci np El Escorial a nawet moje male Valdemorillo gdzie jest piekna arena do walki z bykami i wszystkie fiesty zwiazane z walkami bykow zaczynaja sie wlasnie na niej w lutym. Jezu nasluchac sie cos o jakims miescie a samemu zobaczyc to jest roznica. Madryt to centrum Hiszpanii. Mozesz zobaczyc duuuzzzzooo , nie znudzi Ci sie to miasto a juz napewno nie imprezy :P
broń boże nic negatywnego ;) chodzi mianowicie o to,że mieszkając tu ( w PL) mieszkam na "zaciszu" tzn. daleko do centrum miasta, mało mieszkańców, spokojna dzielnica mieszkalna.W przypadku wyjadu do Hiszpani, jak postąpił mój kuzyn.. tak duże i żywe miasto jak właśnie Madryt przeraziło go :) Miał o tyle lepiej, że wybrał się wtedy ze znajomym, ja natomiast byłabym sama w tym świecie, bo on już wrócił na stałe do PL.Prócz niego, nie miałam tam nikogo.

Jeżeli nie Madryt.. to napewno inne miasto ;) i tak na decyzje musze czekać do marca-kwietnia..
więc na razie nic pewnego nie planuje :)
taronja w walencji :)
Hola ;)

Ja byłam na takim kursie rok temu w wakacje. Byłam w Maladze w tej szkole http://www.lexis-es.com/index.htm

Płaciłam około 800 euro za 4tygodniowy kurs+mieszkanie. Do tego jakieś 100 E na tydzień (żarełko etc i wycieczka sobotnia do Rondy, Sevilli, Cordoby) Nie wiem jak teraz ceny stoją?

Mieszkałam z 5-6 osobami, różnie bo rotacja była ;) Za to sami Niemcy ;) w mieszkaniu w samym centrum, z balkonu na 7 piętrze mieliśmy widok na wieżę Katedry oraz na główny deptak - fenomenalna lokalizacja! Do tego jakieś 100 E na tydzień (żarełko i wycieczka sobotnia do Rondy, Sevilli, Cordoby)

To był mój pierwszy taki wyjazd, szkołę wybierałam w zasadzie w ciemno, ale byłam zadowolona :) Maria Dolores, która tam się wtedy wszystkim zajmowała mówiła po ang, więc nie było problemu z kontaktem [Hiszpanie i ich znajomość ang pozostawia wiele do życzenia...] Nauczycielami byli młodzi ludzie, na prawdę fajni, dość powiedzieć że widywaliśmy się też po zajęciach, wspólne imprezy, gra w piłkę na plaży ;)

Ahh, ale jeśli ktoś z Was rozważa wyjazd do Malagi czy okolic to uprzedzam - rzecz na której się srodze zawiodłam to piasek, a właściwie ziemia która była plażą. W porównaniu z naszymi bałtyckimi plażami to tam jest paskudnie :/ Mnie to bardzo przeszkadzało, że ręcznik mam brązowo-brudny, bo najpierw stanęłam na piasku a potem na ręczniku :/

Jakby ktoś coś chciał jeszcze wiedzieć, to jestem gotowa odpowiedzieć :)

saludos
kasia
ja byłam rok temu w Alicante (niedaleko Walencji) w szkole Proyecto Espanol, załatwiałam na początku wszystko przez pośrednika Estudia - Espana (ktorego tez polecam) a później już bezpośrednio ze szkołą. Byłam na 4 tygodnie i uważam, że na mniej nie opłaca się lecieć ;p Wybrałam kurs iintensywny (3h gramatyki i 2h konwersacji dziennie) Szkoła organizuje także dużo zajęc dodatkowych (nauka salsy, wycieczki np. do Walencji czy Elche, wypady do kina itp) Na tle innych szkół jest jedną z najtańszych (a przejrzałam milion ofert ;p) http://www.proyecto-es.com/en/prices/prices2010.shtml tutaj macie cennik ;) Jeżeli chodzi o Alicante to może nie ma dużo do zwiedzania ale na pewno nie można się tam nudzić, szczególnie wieczorami/nocami :p jeżeli macie jakieś pytanie to piszcie: [email]

saludos! ;)
kto wybiera się na kurs w tym roku?
prawdopodobnie będe jechała do tej samej szkoły, tylko że na 2 tygodnie na początku czerwca ;)
A duzo wczesniej zalatwialas sobie wyjazd do tej szkoly?
Hola,
Wybieram się w marcu do Alicante za pośrednictwem Sin Fronteras czy ktoś może załatwiał sobie wyjazd przez tą szkołę? proszę o opinie :)
Hola!
Ja wlasnie tez chcialabym pojechac do Hiszpanii w te wakacje (2010) i uczyc sie tam jezyka tylko ze slyszalam ze taniej jest jechac samemu niz za posrednictwem biura podrozy i moze ktos by tez chcial pojechac na jakies 2-3 tygodnie a gdzie to jestem otwarta na propozycje w koncu to cala Hiszpania ma cos w sobie:)
pozdrawiam ania
W sierpniu wybieram się do Tarify, chce tam też chodzić do szkoły językowej, czy może mi ktoś jakąś szkołę polecić?
bylam w Alicante w 2008 i 2009;D
polecam tam jest wszystko: morze, gory, pelno szkol jezykowych itd imprezy (ja bylam z Enforex- bardzo blisko plazy)
ogolnie wroce tam jeszcze napewno i to nie raz;D

koszt ok 1000zl jesli zalatwiane przez kogos w polsce- za 2 tyg kursu
rownie dobrze mozna tam pojechac i samodzielnie sie zapisac-mowia po angielsku w razie co.

mieszkalam u hiszp rodziny koszt tez przez szkole ok 1000zl za 2 tyg
za 2 razem bylam juz w normalnym mieszkaniu z wspollokatorami i tyle kasy zaplacilam za miesiac tam!!! bezposrednio samaa to zalatwialam(mailami)

noi koszt samolotem w 2 strony czyli ryanair, norvegian itd

a wlasne wydatki to np u rodziny mozesz wykupic w cenie posilki. ja akurat trafilam na super rodzine i wolno mi bylo wszystko..ale nie zawsze maa sie takie szczescie. czasem ktos Ci matkuje.;D heh
moje [gg] w razie pytan bo dlugo by opowiadac!
w te wakacje znow jade wiec postaram sie pomoc
Temat przeniesiony do archwium
1-30 z 87
poprzednia |

« 

Pomoc językowa - Sprawdzenie

 »

Brak wkładu własnego